Dziękuję za odwiedziny, choć mam cichą nadzieję, że jeszcze się tu spotkamy.
Wszystkie zdjęcia i prace, które tu publikuję, są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, zawsze o tym informuję.
Jeśli chcesz je wykorzystać, podaj proszę ich źródło. Dziękuję.

czwartek, 7 listopada 2013

Silva

Leśny wisior - naszyjnik, którego głównym bohaterem jest uwielbiany przeze mnie serpentynit :)

Lubię las. To miejsce wyjątkowe i magiczne. Chyba nie ma osoby, która obojętnie wsłuchiwałaby się w szum koron drzew i tajemniczych zgrzytów, trzasków i szelestów, jakie towarzyszą spokojnej wędrówce po leśnych traktach. Jest w tym coś niesamowitego - pięknego i trwożnego jednocześnie.

Ale... czasami w lesie mogą się przytrafić i sytuacje zabawne, niewiele mające wspólnego z magią i baśniowymi skojarzeniami. Dla przykładu - grzybobranie z hasłem "Cezar" na wypadek zaginięcia. Hasło brzmiało niczym imię męskie tudzież psie i - w związku z tym, jak się później okazało - w ogóle nie wywoływało odruchu pomocy :) Ot, po prostu kolejny "miszcz" grzybobrania, któremu zginął piesek :) A tu człowiek drze się, ile sił w płucach, licząc, że go ktoś usłyszy i wskaże kierunek do głównej drogi, lub północ chociażby.

Macie ochotę na wspólną wędrówkę?



 


Tył podszyłam zielono-oliwkową ekoskórką, całość zawieszona na zielonym rzemyku, z możliwością regulacji



Użyłam: toho 11/0 w kolorach matte color dark olive oraz opaque shamrock; toho 8/0 opaque frosted pine green; toho 15/0 w kolorach opaque pine green oraz metallic iris green - brown; rula aquamarine - picasso

Ale lasy to nie tylko nasze krajowe piękności (choć tylko w takich przyszło mi się poruszać).
To także połacie lasów tropikalnych, w tym bezkresne lasy deszczowe Brazylii...


... dlatego też mój wisior zgłaszam na wyzwanie tematyczne Kreatywnego Kufra
W sumie dawno mnie tam nie było :)



Witam nowych obserwatorów i miłego wieczoru Wam wszystkim życzę :)

36 komentarzy:

  1. Piękny ten Twój "leśnik". Ja zawsze chętnie pospaceruję po kniei ale chyba chętniej po naszej wśród znanych mi już pająków i zaskrońców niż wśród jadowitej fauny tropikalnej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę swojskie gadziny :) Ale przyznam, że gdy czytam opowieści WC, to mam wielką ochotę zmierzyć się i z tą egzotyką :)

      Usuń
  2. Ależ się rozmarzyłam patrząc na ten wisior. Uwielbiam wszelkie szwędanie się po lesie, zwłaszcza kiedy mogę coś "upolować" moim aparatem. Ale powtórzę za Karolą, że wolę nasze rodzime żyjątka niż jakieś tropikalne ptaszniki czy tarantule brrrr. Wisior jest prześliczny i trzymam za niego mocno kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, Twoje polowania na pewno są cudowne :) I bardzo Ci dziękuję, choć przyznam, że moja interpretacja Brazylii nie każdego pewnie przekona :)

      Usuń
  3. Ciekawe podejście do tematu! Wyraźnie różni się od prac już zamieszczonych. A technicznie - pięknie! Rewelacyjnie podszyłaś wisior! Powodzenia w wyzwaniu Asiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ula; ciesze się, że i wisior i moja wizja Brazylii Ci się podobają :) Pozdrawiam

      Usuń
  4. Fantastyczny wisior. Pięknie wyeksponowałaś kamień - serpentynit już sam w sobie jest cudowny, a w takim otoczeniu prezentuje się naprawdę rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Asia, ale on piękny i jak cudnie (i mega prosto) go obszyłaś! Ja bym go do lasu nie brała bo by mi krasnoludki ukradły:)) Swoją drogą innowacyjne użycie koralików rulla, jakoś nigdy mi się nie podobały a tu proszę, taka bomba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu; rula rzeczywiście są specyficzne i kupiłam je na próbę, żeby w ogóle zobaczyć cóż to takiego - akurat do tego projektu bardzo mi się przydały :)

      Usuń
  6. Piękny leśny wisior, a ta zieleń cudo ;) można się rozmarzyć patrząc na niego :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu :) Ja jestem fanką zieleni w każdej postaci :)

      Usuń
  7. Cudowny, bardzo podoba mi się ten odcień zieleni:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny wisior, dopracowany po mistrzowsku!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym powiedziała, że to naszyjnik z duszą - bardzo oryginalny i świetnie dopracowany. Powodzenia w wyzwaniu.
    Pozdrawiam serdecznie- Marta :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że dostrzegłaś w nim tę duszę - to chyba jeden z najpiękniejszych komplementów dla rękodzielnika :) Pozdrawiam

      Usuń
  10. Ale z Ciebie to już prawdziwa 'miszczyni' od oplatania kaboszonów! A giełda minerałów była dopiero co. Moje kaboszony leżą jeszcze nietknięte. Prześlicznie go oplotłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu :) W sumie to żałuję, że kupiłam ich tylko kilka, w tym nie wszystkie jednak będą się nadawać do oplecenia, ale mądry Polak po szkodzie. Z niecierpliwością czekam już na następną giełdę :)

      Usuń
  11. Piękny - prawdziwa zieleń lasu deszczowego :) Pięknie go uszyłaś, trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowita oprawa :) Powodzenia w KK :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też uwielbiam las:)
    Zielony lubię, a ta Twoja zieleń jest cudna!! Prawdziwy las!!!
    Rewelacyjny wisior:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Cieszę się, że nie tylko ja go w nim dostrzegam :)

      Usuń
  14. Las deszczowy jak się patrzy. Piękna zieleń, a wykonanie mistrzowskie!! Powodzenia w wyzwaniu!

    OdpowiedzUsuń
  15. Faktycznie taki leśny, mszysty wisior, super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że Ci się podoba, tym bardziej, że przecież nie lubisz zielonego :) Pozdrawiam

      Usuń
  16. Przepiękny wisior, rzeczywiście leśne kolory :) "Miszczem" to jesteś Ty, perfekcyjnie wykonany!

    OdpowiedzUsuń
  17. piękny wisior, świetne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękujemy za udział w wyzwaniu. :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Jest mi miło, że poświęciłaś/-eś dla mnie swój czas.