Dziękuję za odwiedziny, choć mam cichą nadzieję, że jeszcze się tu spotkamy.
Wszystkie zdjęcia i prace, które tu publikuję, są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, zawsze o tym informuję.
Jeśli chcesz je wykorzystać, podaj proszę ich źródło. Dziękuję.

sobota, 7 czerwca 2014

Długi jest, i jest zielony, ten mój lariat wymarzony :)

Trwało to dłuuuuuugo, ale mam - swój własny, osobisty, długaśny na około 130 cm lariat :)



Wykonany w całości z toho hex metallic iris green brown, które ciężko mi było sfotografować, wykończony koralikowymi frędzelkami.
Można go motać na wiele sposobów, ja najbardziej lubię te wersje:
  • Złożony na pół i przeciągnięty przez supełek


  • Kilkakrotnie zaplątany supeł


  • Oraz kilkakrotne oplątanie wokół własnej osi


Instrukcję jak wiązać lariaty znaleźć można tutaj

Lariat mój wylądował we własnoręcznie zrobionym, a właściwie ozdobionym pudełku, które tworzy komplet 3 sztuk (na zdjęcie nie załapała się najmniejsza sztuka). Decoupage to nie do końca moja bajka, ale czasami lubię się nim troszkę pobawić :)


Miłego, słonecznego weekendu :)




26 komentarzy:

  1. WOW ! Cudowny, wielofunkcyjny, a w jakim pięknym kolorze :) Frędzelkowe zakończenie bardzo mi się spodobało :) Na pewno wymagał mnóstwa pracy, więc tym bardziej zachwycam się i podziwiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - dziergałam go nieskończenie długo i momentami miałam już dość, ale cieszę się, że w końcu się udało :)

      Usuń
  2. Przepiękny! Musi się cudnie mienić w słońcu :)
    A pudełka rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Edytko hexy są pod względem mienienia się niesamowite :)

      Usuń
  3. oooo sliczny lariat! Faktycznie cięzko te irisy fotografować, a jeszcze w wersji hex;))) ale na 1 zdjęciu wyszedł super ten kolor. Z round nie byłby chyba taki ciekawy. Świetna faktura:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu :)
      Też myślę, że sporo zawdzięcza hexom :)

      Usuń
  4. zazdroszcze, bo mi jakoś szydełkowe prace nie idą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jednak się uda :) Ale ostrzegam - jak już pójdzie z górki, to wpadniesz na amen :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. No no, robi wrażenie i wywołuje zazdrość, a w tym pudełku to wręcz ślinotok :) Cudo! No i te hexy, mienią się jak szalone!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mienią, mienią i za to właśnie je tak uwielbiam :)

      Usuń
  6. Piękny jest odcień tej zieleni i pięknie lariat się mieni - oj, rymnęło się przypadkiem. Widzę, że za Tobą masa mrówczej pracy, ale było warto, bo naszyjnik jest bardzo efektowny, a do tego masz wiele możliwości ozdobnego wiązania. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Elu :)
      Przyznam, że własnie Twój hexowy lariat sprawił, że się zawzięłam i sferę planów przeniosłam do realizacji :)

      Usuń
  7. Tytuł brzmi jak mój wymarzony lariat :) Piekny jest, a i skrzyneczki mi się podobają (ja też czasem bawię się decu, ale jakoś nic do pokazania mi nie wychodzi....)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, mam nadzieję, że z tytułem nie popełniłam żadnego plagiatu ;)
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  8. Piękny, musiał kosztować Cię sporo pracy i czasu - efekt cudowny!
    I pudełka też super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ z Ciebie zdolniacha Asieńko :). Nie dość, że lariat machnęłaś taki, że mucha nie siada, to jeszcze skrzyneczki z decoupage'u. WOW! Ten piekielny upał, ograniczył moje słownictwo, więc powiem po prostu ŚLICZNOŚCI :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja piekielnie podziękuję za miłe słowa, Kasiu :)

      Usuń
  10. Genialny, bardzo podoba mi się ten kolor:) Mi też marzy się taki długaśny naszyjnik, ale jakoś nie mogę się za niego zabrać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Natalia :)
      Przyznam, że przy dzierganiu 15 to taki lariat to pikuś :)

      Usuń
  11. Asiu! Lariat jest przepiękny. Ależ się nad nim musiałaś napracować! Podziwiam. Koraliki hex - kiedyś w końcu je zamówię i udziergam bransoletkę, bo przyznam, że bardzo podobają mi się prace z nich wykonane, U mnie jak na razie królują koraliki round.
    A w tych twoich pudełeczkach po prostu się zakochałam - cudowny zestaw kolorów i wzorek przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu :)
      Hexy polecam Ci szczerze - robiłam z nich również bransoletki i efekt jest naprawdę fajny i promienisty :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  12. dłuuuugo trwało bo jest dłuuugi i pięknie się mieni dzięki hex. O kolorach już nie wspomnę bo wiesz, że w tej materii mamy podobny gust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Karola :)
      Rzeczywiście długi, ale tak się jakoś rozpędziłam i ... poszło :)

      Usuń
  13. Ale długaśny i śliczny na dodatek ! Ciekawe ile koralików zużyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale długaśny i jaki fantastyczny, nieźle się musiałaś Asiu przy nim napracować :) Świetny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.
Jest mi miło, że poświęciłaś/-eś dla mnie swój czas.