Dziękuję za odwiedziny, choć mam cichą nadzieję, że jeszcze się tu spotkamy.
Wszystkie zdjęcia i prace, które tu publikuję, są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, zawsze o tym informuję.
Jeśli chcesz je wykorzystać, podaj proszę ich źródło. Dziękuję.
Wszystkie zdjęcia i prace, które tu publikuję, są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, zawsze o tym informuję.
Jeśli chcesz je wykorzystać, podaj proszę ich źródło. Dziękuję.
sobota, 12 stycznia 2013
Simple
Maleńka i prosta broszka powstała z okazji nadania życia jednej pastylce marmuru, jaki pozostał mi z wcześniejszej pracy klik. Postanowiłam wykorzystać ją do stworzenia ozdoby - broszki, komponującej się z moim czarnym, smutnym beretem. W ten sposób rzadko używane nakrycie głowy stało się częścią mojego niemal codziennego zestawu jesienno-zimowego :)
wtorek, 8 stycznia 2013
Sowa - mądra głowa :)
Szał na pluszaki trwa :)
Zakupiłam znakomitą książeczkę, w której umieszczono 50 (!) wykrojów na zabawne maskotki. Na pierwszy rzut poszła sowa - zawłaszczona już przez M. Łapki wyszły nie do końca tak, jak powinny, ale to drobiazg :) Grunt, że dobrze się sówkę przytula.
I poczyniłam pewne zakupy materiałowe - piękne kupony cudownej bawełny. Jak tylko przesyłka dotrze, to chyba nie zostawię w spokoju igły i nitki :)
Oczywiście J. też szyje, a jakże! A jakie ma tempo! No i robi niesamowite postępy - jej najnowsze pluszaczki są już staranniej dopracowane. Myślę, że jak na 11 - latkę - bomba!
Oto efekty jej pracy:
Mój faworyt to owieczka :)
Strasznie się cieszę, że dzieci moje tak lubią się "wyżywać" w rękodziele. Wierzę, że kiedyś zaowocuje im to w przyszłości. I oby zapału wystarczyło im jak najdłużej :)
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za wszystkie miłe słowa, jakie tu zostawiacie :)
Zakupiłam znakomitą książeczkę, w której umieszczono 50 (!) wykrojów na zabawne maskotki. Na pierwszy rzut poszła sowa - zawłaszczona już przez M. Łapki wyszły nie do końca tak, jak powinny, ale to drobiazg :) Grunt, że dobrze się sówkę przytula.
I poczyniłam pewne zakupy materiałowe - piękne kupony cudownej bawełny. Jak tylko przesyłka dotrze, to chyba nie zostawię w spokoju igły i nitki :)
Oczywiście J. też szyje, a jakże! A jakie ma tempo! No i robi niesamowite postępy - jej najnowsze pluszaczki są już staranniej dopracowane. Myślę, że jak na 11 - latkę - bomba!
Oto efekty jej pracy:
Mój faworyt to owieczka :)
Strasznie się cieszę, że dzieci moje tak lubią się "wyżywać" w rękodziele. Wierzę, że kiedyś zaowocuje im to w przyszłości. I oby zapału wystarczyło im jak najdłużej :)
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za wszystkie miłe słowa, jakie tu zostawiacie :)
sobota, 5 stycznia 2013
Haftowanie? Z przyjemnością :)
Były tu już różne formy rękodzieła, aż w końcu nadszedł czas na prezentację "wytworów krzyżykowych". Haft krzyżykowy to moja dziecięca miłość, porzucona na baaardzo długi czas i odkryta na nowo, choć chwilowo znowu zdradzona :) Do czasu oczywiście.
Nie zawsze dobrze się to haftowanie kojarzy - wystarczy spojrzeć na niektóre dostępne w pasmanteriach wzory, aby skutecznie się do niego zrazić i szerokim łukiem omijać te nieco kiczowate propozycje. Ale...
Haft krzyżykowy to również całkiem spora seria obrazów, które są naprawdę ładne, a czasem nawet milusińskie i zabawne. Pokazując te kilka prac, chciałam "krzyżyki" nieco odczarować. Miłośnikom haftu krzyżykowego jest to rzecz jasna niepotrzebne, ale wzdrygającym się, jak najbardziej. "Krzyżykowanie" to nie tylko babcia wyszywająca dzban z kwiatami ;) Dowodem na to są moje bardzo młode koleżanki [plus ja oczywiście ;) ], które serdecznie pozdrawiam :)
Te wyhaftowałam dla siebie:
A poniżej prezenty:
To tylko kilka wybranych prac, ale oprawionych i "wiszących". Kolejny kociak od roku czeka, żebym się nad nim zlitowała. Spokojnie, przyjdzie na niego czas ;)
Wspaniałe wzory na obrazy haftowane krzyżykami znaleźć można w sklepie:
http://needleart.pl/
Nie zawsze dobrze się to haftowanie kojarzy - wystarczy spojrzeć na niektóre dostępne w pasmanteriach wzory, aby skutecznie się do niego zrazić i szerokim łukiem omijać te nieco kiczowate propozycje. Ale...
Haft krzyżykowy to również całkiem spora seria obrazów, które są naprawdę ładne, a czasem nawet milusińskie i zabawne. Pokazując te kilka prac, chciałam "krzyżyki" nieco odczarować. Miłośnikom haftu krzyżykowego jest to rzecz jasna niepotrzebne, ale wzdrygającym się, jak najbardziej. "Krzyżykowanie" to nie tylko babcia wyszywająca dzban z kwiatami ;) Dowodem na to są moje bardzo młode koleżanki [plus ja oczywiście ;) ], które serdecznie pozdrawiam :)
Te wyhaftowałam dla siebie:
Dla J. na urodziny:
Dla mojej siostry, również w prezencie urodzinowym:
Dla mamy:
Dla babci:
Wspaniałe wzory na obrazy haftowane krzyżykami znaleźć można w sklepie:
http://needleart.pl/
czwartek, 3 stycznia 2013
Caro amico
Kolczyki powstały z myślą o mojej najdroższej przyjaciółce
B. ♥ W prezencie podarowałam Jej kiedyś błękitne – były to jedne z pierwszych
kolczyków, jakie stworzyłam i dzisiaj pewnie wyglądałyby zupełnie inaczej :). Wiem jednak, że
B. się podobają i ponoć - poza mną - nikt nie widzi pewnych niedociągnięć,
nieobcych każdemu początkującemu.
Po jakimś czasie, na specjalne życzenie B., powstały właśnie te (w moich ulubionych brązach zresztą):
Po jakimś czasie, na specjalne życzenie B., powstały właśnie te (w moich ulubionych brązach zresztą):
A żeby nie było im zbyt samotnie, to do kompletu postanowiłam zrobić jeszcze bransoletkę:
Bransoletka to kolejny już wytwór z rzemykami (por. np. pomarańczarka); tym razem jednak ilość skórzanych rzemyczków wzrosła z 3 do 7. Mam nadzieję, że w noszeniu będzie się fajnie sprawdzać.
wtorek, 1 stycznia 2013
Naranja. Aukcja na WOŚP :)
Kumihimo rules :) Przypomnę tylko, że była już wersja z sutaszem i solo. Dzisiaj ponownie z sutaszem, ale w postaci bransoletki, w jesiennych pomarańczach i brązach. Sporo tych barw u mnie, ale bardzo je lubię i nie mogę się jakoś powstrzymać.
Na zdjęciu kontrast między jednym a drugim odcieniem pomarańczy jest dość wyraźny. W rzeczywistości różnica ta nie rzuca się aż tak w oczy :)
Bransoletkę tę wystawiłam na aukcję WOŚP. Mam nadzieję, że znajdzie się chętny do jej zakupu. Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających :)
Na zdjęciu kontrast między jednym a drugim odcieniem pomarańczy jest dość wyraźny. W rzeczywistości różnica ta nie rzuca się aż tak w oczy :)
Bransoletkę tę wystawiłam na aukcję WOŚP. Mam nadzieję, że znajdzie się chętny do jej zakupu. Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)