Dziękuję za odwiedziny, choć mam cichą nadzieję, że jeszcze się tu spotkamy.
Wszystkie zdjęcia i prace, które tu publikuję, są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, zawsze o tym informuję.
Jeśli chcesz je wykorzystać, podaj proszę ich źródło. Dziękuję.

poniedziałek, 5 listopada 2012

Z elegancją za pan brat :)



I znów brązowo :)
Kolczyki te to klasyczna prostota i stonowana elegancja, czyli coś co nigdy nie wyjdzie z mody. Masa perłowa, szkło, Toho oraz brązowe i wyraziste - złote  tasiemki sutaszu. Ot i wszystko.
Jestem pewna, że pięknie się prezentują na Pani E.


piątek, 2 listopada 2012

Morza szum ...

Za oknem szaro i ponuro.
A mnie w uszach jeszcze szumi morze, pod stopami czuję ten jedyny w swoim rodzaju piasek i w oczach mieni mi się od bezkresu morza. Naszego Bałtyku, którego uwielbiam. Mimo wszystko :)
A za oknem dalej szaro i ponuro ...
Więc wrzucam kolczyki, które zrobiłam sobie po powrocie z sierpniowych wakacji - idealnie komponują się z szalem - moją nadmorską "pamiątką":)



wtorek, 30 października 2012

Jonquilles



Dziewczyny lubią brąz…
Śmiało mogę powiedzieć, że ja też należę do tego fan clubu :) Dzisiaj bransoletka z akcentem "żonkilowej" żółci :)
Tak na ożywienie nieraz smutnej i ponurej jesieni, co też zaobserwować można za oknem.


sobota, 27 października 2012

Czy ktoś widział dziabąga???

Coś z zupełnie innej beczki, ale mieszczącej się w konwencji wytworów rąk własnych - "dziabągowe" pluszaczki. Przedstawiam pieska i króliczka (w tle miś, który powstał dawno temu dla M.).
To mój pomysł na dodatki do świątecznych podarunków dla naszych rodzinnych maluchów. Taki od serca.
Chyba że moje niekoniecznie maluchy zadecydują inaczej - dostaję już takie sygnały :) Wygląda na to, że pewnie powstanie tych "dziabągów" więcej.



Pluszaczki powstały z wykrojów zamieszczonych w książeczce dla dzieci pt. "Uczę się szyć misia" (wyd. Buchmann). Proszę mi wierzyć, że różnią się od swoich pierwowzorów :)

piątek, 26 października 2012

Pomarańczarka



Te zwyczajne, ale przyjemnie ciepłe pastylki howlitu w bardzo prostej oprawie od razu skojarzyły mi się z obrazem A. Gierymskiego "Pomarańczarka". W odcieniach brązu i pomarańczy – to już kolejne bibeloty w sam raz na jesień ;).
Kolczyki w komplecie z bransoletką, której centralny element uzupełniony został o skórzane rzemyki. 
Dotychczas próbowałam łączyć sutasz z makramą i plecionkami kumihimo (por.: http://rozanykacik.blogspot.com/2012/10/w-zielonym-gaju.html).

Wersja skórzana też jest fajna :)





Zdjęcie obrazu pochodzi z internetu.