Dziękuję za odwiedziny, choć mam cichą nadzieję, że jeszcze się tu spotkamy.
Wszystkie zdjęcia i prace, które tu publikuję, są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, zawsze o tym informuję.
Jeśli chcesz je wykorzystać, podaj proszę ich źródło. Dziękuję.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Bransoletek ciąg dalszy nastąpił :)

Jak już wspominałam kiedyś, uwielbiam bransoletki :)
I w związku z tym troszkę ich naprodukowałam na przestrzeni ostatnich tygodni, a drobnym hurtem je dzisiaj zaprezentuję :)
Na początek - dwie drobne bransoletki, które raz dwa uszedyłkowałam dla J.

Niebieska, z kulką, z której jestem zadowolona :)



I wiosenno-letnia, w kwiatuszki, z nieśmiertelnym dyndadełkiem, w postaci dwustronnego trójkącika


I na zakończenie tej "hurtowej" prezentacji mój kolejny, osobisty grubasek (ciężka z nimi sprawa, bądź, co bądź) w cudownych letnich barwach:

 
 Wypleciony według znanego Wam już zestawu wzorów od  blondyny

Lato, lato, lato wszędzie :)
Ja chcę na urlop!

piątek, 14 czerwca 2013

Small colour

Rzadko robię sztyfty. Ale jak już się zawzięłam, to na przestrzeni kilku niezbyt przyjemnych, bo deszczowych i chłodnych wieczorów, powstała ich cała kolekcja. Wesoła, radosna i energetyczna - tak właśnie na przekór i z tęsknoty za słońcem :). Pretekstem do ich stworzenia były sznurki tzw. chińskiego sutaszu, które wieki temu zamówiłam w dość ograniczonym zestawie barw i które cierpliwie czekały na wykorzystanie (po raz pierwszy ujrzały światło dzienne w tych kolczykach).
No i się doczekały :)
 





 







A poniżej mała prezentacja, jak sztyfciki komponują się z uchem.
W roli tajemniczej modelki, moja muzyczna dusza, czyli J., w swoich osobistych, małych kolorkach :)

Miłego weekendu :)

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Hora de naranja

Kolczyki i bransoletka w komplecie, który bardzo polubiłam :)
Bransoletka powstała według jednego z tych wzorów (swoją drogą cudowne są wszystkie, a cieniowane bransoletki rzucę na dalszy warsztat); po raz pierwszy dziergałam sznur na 12 koralików w rzędzie. Takie grubaski są zdecydowanie w moim typie :)


  I jeszcze kolczyki - kolejne indiańskie. 

 

Lubię to :)

Bardzo się cieszę, że spodobały się Wam ostatnie kolczyki :)
I miłego tygodnia Wam życzę - pełnego słońca i ciepełka :)
Asia

czwartek, 6 czerwca 2013

Jaspisy w kolorach

Słowo się rzekło i kolor musi być. To tak w ramach odpoczynku od brązów, zieleni i granatów :)
Choć - jak widzicie - tak całkiem z moim ja zerwać nie mogę ;)
Mam jednak nadzieję, że te dyndające radosne stwory-wytwory się Wam spodobają, bo ja mam wobec nich mieszane odczucia i mój stosunek do rzeczonych kolczyków zależy chyba od mojego nastroju :)



P.S. Dopiero gdy spojrzałam na nie na zdjęciu, zauważyłam, że górny element zrobiłam niesymetryczny :(
A to ci psikus ... Uznajmy więc, że tak ma być i już :)

W Rzeszowie słońce bardzo nieśmiało spogląda, więc jest szansa, że idzie ku dobremu :)

Dziękuję za ciepłe słowa i myśli :)

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Idzie sobie stonoga...

A raczej idą sobie (w ten paskudny, dżdżysty poniedziałek) dwie gąsieniczki, połączone ze sobą za pomocą koralików super duo.
Bransoletki powstały według wzoru weraph

Pierwsza - moja osobista:


W komplecie z kulkowym wisiorem :) Kulka wypleciona również z koralików super duo według schematu, zamieszczonego na kadoro; zawieszona na łańcuszku, dyndająca niemiłosiernie ;)




Bardzo lubię tę bransoletkę - świetnie prezentuje się na ręce - taka grubaśna i jednocześnie elegancka, gdyż wyplotłam ja w odcieniach brązu i złota.
Ja uwielbiam brązy, w każdej postaci :)

I oto dowód na to uwielbienie - kolejna bransoleta w bardzo podobnej, choć mimo wszystko innej, kolorystyce:





Czy już mówiłam, że szaleję na punkcie Toho? :)

Słońca wszystkim życzę :)