Dziękuję za odwiedziny, choć mam cichą nadzieję, że jeszcze się tu spotkamy.
Wszystkie zdjęcia i prace, które tu publikuję, są mojego autorstwa. Jeśli jest inaczej, zawsze o tym informuję.
Jeśli chcesz je wykorzystać, podaj proszę ich źródło. Dziękuję.

wtorek, 29 stycznia 2013

Proszę Państwa, oto... misie


Zosia i Alfred (imiona nadała J.) powstali z prezentowanej już przeze mnie książeczki. Są to misie, choć jak dla mnie... nieco mało misiowate, ale za to bardzo słodziutkie.W przypadku Alfreda wykorzystałam tkaniny z zamówienia, jakie w ekspresowym tempie do mnie dotarło z jednego ze sklepów internetowych.
Pozostałe kawałeczki bawełny cierpliwie czekają na wykorzystanie, bo czasu jakby ciągle za mało :)



 

Pozdrawiam Was cieplutko :)

niedziela, 27 stycznia 2013

Wyróżnień ciag dalszy i inne sprawy :)

Zacznę od końca, czyli od tzw. innej sprawy. Sprawa ta tyczy się akcji "Uszyj jasia". Myślę, że większość z Was już ją zna, jeśli nie - zapraszam po szczegóły tutaj


Ja nie dysponuję maszyną do szycia, ale wysłałam Natalii odrobinkę bawełny i mam nadzieję, że w Jej wprawnych rękach powstaną dodatkowe jaśki.


A teraz sprawa wyróżnień :)
Kilkanaście dni temu otrzymałam kolejne wyróżnienia - Liebster Blog od Ewy i od Kasi oraz Versatile Blogger Award od Patrycji - Truskafkowej Lady. Kochane, bardzo Wam dziękuję za docenienie mojej radosnej twórczości :). Zapraszam też wszystkich, którzy nie mieli okazji jeszcze odwiedzić tych blogów do zapoznania się z pracami dziewczyn - są naprawdę wspaniałe. Ewa to mistrzyni szydełka, Kasia i Patrycja natomiast tworzą m.in. kreatywną biżuterię.

Dla przypomnienia - zasady Liebster blog:
Nominację otrzymuje się od innej osoby blogującej za "dobrze wykonaną robotę". Otrzymują ją osoby, które na swoim blogu nie mają zbyt dużej liczby obserwatorów. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na 11 pytań zadanych przez nominującego. Następnie ty nominujesz 11 osób i zadajesz 11 pytań. Koniecznie po informuję nowe osoby nominowane. Warunek nie wolno nominować osoby, od której otrzymało się wyróżnienie.

Zacznę od pytań Ewy i Kasi:


Ewa: 
1. Którą postacią z książki, filmu chciałabyś być? W zasadzie to dobrze czuję się w swojej skórze - nawet z wałeczkami i cellulitem :) - ale... w dzieciństwie zaczytana byłam w Sadze o Ludziach Lodu i zawsze chciałam przezywać te niesamowite przygody, których doświadczały bohaterki serii, więc na chwilkę mogłabym zostać jedną z nich 
2. Czego jeszcze chciałabyś się nauczyć? Wielu rzeczy - ostatnio mam słabość do scrapbookingu i tu dużo jeszcze przede mną; z chęcią opanowałam też wyższe stopnie wtajemniczenia szydełka :) 
3. Twoja ulubiona technika robótkowa? W zasadzie to te miłości przychodzą do mnie falami - obecnie jest to sutasz, ale obecnie lubię też szyć pluszaczki oraz tworzyć sznury koralikowe-szydełkowe 
4. Twoje noworoczne postanowienie? Oj, wstyd się przyznać, ale nie składam noworocznych postanowień, gdyż mam zbyt słaba wolę, aby ich dotrzymywać :)  
5. Wymarzona podróż... Marzy mi się Nowa Zelandia, ale boję się okropnie ichniego gadziaństwa:) chętnie zwiedziłabym kraje skandynawskie, no i oczywiście południe Europy 
6. Z kim jeśli mogłabyś wybrać, chciałabyś mieć swoją randkę marzeń? Takie randki zaliczyłam już z moim mężem :) ale... z chęcią spotkałabym się z moim ulubionym Freddiem Mercury - nie byłaby to jednak randka - same rozumiecie - ale spotkanie, na którym chciałabym usłyszeć Love of my life, na żywo, po cichutku, tylko dla mnie  
7. Złoto czy srebro? Srebro, choć złoto też lubię, zwłaszcza białe :) 
8. Czego nie lubisz? Hipokryzji, ludzkiej głupoty i podłości 
9. Czym poprawiasz sobie humor? Zakupy, słodycze, przytulaski :) 
10. Twoja ulubiona potrawa? Makaron i tarta w każdej postaci 
11.  Spódnica czy spodnie? Z reguły spodnie


Kasia:
1. Co skłoniło Cię do założenia bloga? Nagła potrzeba i zachęta ze strony pewnej cudownej osoby, która tworzy niesamowite kompozycje wiankowe
2. Miejsce, do którego chciałabyś wybrać sie w podróż - patrz wyżej :)
3. Ulubiona pora roku/uzasadnić proszę :) Lato!!! - uwielbiam upały, żar lejący się z nieba, ekspresowe ubieranie, ówczesne owoce i kwiaty
4. Spacer czy przejażdżka samochodem? Spacer
5. Zakupy przez internet czy w sklepie? I jedno i drugie - w zależności czego szukam 
6. Twoje największe marzenie, które się spełniło. Dom na wsi - spełnia się
7. W jakim stylu najlepiej się czujesz, sportowo/elegancko? Dyplomatycznie mówiąc najbardziej odpowiada mi sportowa elegancja, która ponoć nie istnieje :)
8. Kawa czy herbata? Herbata; kawy nie znoszę i nie toleruję, choć jej zapach uwielbiam
9. Jaką cechę cenisz najbardziej u innych? Odwagę do przyznania się do błędu 
10. Marzycielka czy realistka? Marzycielka, choć czasami zdarza mi się twardo stąpać po ziemi
11. Ranny ptaszek czy nocny Marek? W zasadzie to ani jedno ani drugie - i wczesnym rankiem i późną nocą chce mi się spać :)


A teraz zasady wyróżnienia The Versatile Blogger:
Należy: 1) podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu; 2) pokazac nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu; 3) ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie; 4) nominować 15 blogów, które Twoim zdaniem zasługują na wyróżnienie; 5) poinformować o tym fakcie autorów blogów


 





I teraz najtrudniejsza część zadania, bo trudno jest mi mówić o sobie. Ale, jak rzekło się A, to trzeba powiedzieć B. Oto fakty na mój temat, których jeszcze nie znacie: 

Fakt 1: Jestem szczęśliwą żoną i matką, której do pełni zadowolenia brakuje psiaczka i kociaczka. Zadowolenie to nastąpi, mam nadzieję, po przeprowadzce do wymarzonego domu na wsi i nie mogę się tego doczekać.
Fakt 2: Jestem otwarta i przyjaźnie nastawiona do świata, naiwnie wierzę, że otaczający mnie ludzie są fajni, dlatego z ogromnym żalem przyjmuję do świadomości sytuacje, w których ktoś tę moją cechę wykorzystuje
Fakt 3: Nie mogę zrozumieć mechanizmu działania „ludzi” którzy są w stanie skrzywdzić, niejednokrotnie bestialsko, dzieci i zwierzęta. Nie mieści mi się to w głowie i doprowadza do rozpaczy.
Fakt 4: Słabo wierzę w siebie  i swoje możliwości, czy umiejętności
Fakt 5: W wieku lat 17-18 odwiedziłam wróżkę, której "przepowiednie" w pewnym sensie się spełniły. Dzisiaj, po 15 latach, bałabym się to powtórzyć.
Fakt 6:  Nadal wydaje mi się, że mam naście lat - gdyby nie wiek dzieci i przybywające z roku na roku kilogramy, pewnie nawet nie zauważyłabym, że coś się przez ten czas zmieniło
Fakt 7: Miewam słomiany zapał, niestety

Jakoś przebrnęłam przez te trudy i znoje, i mam nadzieję, że Was nie zanudziłam. 
Z uwagi na to, że niedawno nominowałam blogi do wyróżnienia Liebster Blog i było to dla mnie zadanie niezwykle trudne, pozwólcie, że tym razem tego nie zrobię. Mam nadzieję, że wybaczycie mi to, ale uważam, że każdy z blogujących wykonuje swoją robotę wspaniale, wkładając w nią całe swoje serce i czas, jakim może dysponować.
Jeśli chodzi natomiast o drugie z wyróżnień, to mam podobne odczucia. I znowu musiałabym się mocować, który blog znajdzie się na liście 15, a który musiałam pominąć, bo lista się skończyła :(
Dlatego też całym swym sercem przyznaje tę nagrodę dla wszystkich, którzy mnie odwiedzają i do których ja zaglądam. Każdy wpis w postaci komentarza, jakie tu zostawiacie, skutkuje moja wizytą na Waszych blogach (choć nie zawsze mam czas i możliwość pozostawić u Was wszystkich komentarz). Dzięki temu właśnie miałam okazję odwiedzić tak wiele cudownych miejsc i poznać rozliczne talenta Was wszystkich. Ze szczerym przekonaniem stwierdzam więc, że Polska pięknym rękodziełem stoi!

Mając nadzieję, że wybaczycie mi odstępstwo od zasad tychże nagród, pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłej niedzieli. 

Asia

P.S. W Rzeszowie słonko świeci aż miło :)

czwartek, 24 stycznia 2013

Purple rain

Kolejny wytwór z jakże przyjemnej serii sznurów koralikowo - szydełkowych. Tym razem jednak w komplecie z sutaszowymi kolczykami - prawda, że tworzą całkiem zgrany duet? Choć połączyłam je w ten sposób zupełnie niechcący i przypadkiem, a wspólnym mianownikiem jest po prostu lubiany przeze mnie fiolet.







Postanowiłam również, że komplet „Purple rain” zgłoszę na wyzwanie tematyczne Kreatywnego Kufra pod hasłem Romantyzm. A oto moje wytłumaczenie, dlaczego:


Fiolet symbolizuje m.in. świat nadprzyrodzony, tajemniczy i pełen egzystencjonalnych niepokojów, które trapią duszę uczuciowego miłośnika tej barwy. Współgra więc idealnie z zasadami romantyzmu, wśród których znajduje się zafascynowanie uczuciami i często sprzecznymi emocjami targającymi człowiekiem, a także nieodgadnionym światem fantastycznych podań, legend i ludowych obyczajów. 

Romantyzm w dzisiejszym rozumieniu tego słowa to więc zupełnie inna bajka…


poniedziałek, 21 stycznia 2013

Skąd ty jesteś, krokodylu?

Skąd ty jesteś, krokodylu?
Ja? Znad Nilu.
Wypuść mnie na kilka chwil,
To zawiozę cię nad Nil.
                     (Jan Brzechwa)

I kolejny pluszaczek do całkiem już sporej kolekcji maskotek hand made. Tym razem krokodylek, który zamiast nad Nilem, mieszka sobie u S. - pewnego sympatycznego miłośnika dinozaurów i robali.
Gady też mieszczą się w kanonie ulubionych, rzecz jasna :)


Krokodylek powstał wg wykroju ze "słynnej" książeczki, wg której powstały te "szmacianki"

Pozdrawiam Was ciepło i serdecznie dziękuję za kolejne wyróżnienia. Chwilkę mi zejdzie, aby ogarnąć się z nimi, ale postaram się nie przeciągać czasu.

Miłego tygodnia :)

sobota, 19 stycznia 2013

Judías verdes

W końcu mi się to udało! Opanowałam technikę tworzenia sznurów koralikowo - szydełkowych :)
A wszystko dzięki weraph i nieocenionej pomocy mojej koleżanki A., której baaaardzo dziękuję :)
Od dawna nosiłam się z tym zamiarem, przeglądałam tutoriale, instrukcje i porady, ale potrzebowałam zobaczyć to na własne oczy. Zobaczyłam, zakupiłam mini szydełko, kordonek, nową porcję koralików i tak oto powstał mój pierwszy twór - zielony groszek :)




Ma pewne niedociągnięcia, zwłaszcza jedno, ale nie przyznam się, o co chodzi :) Zresztą chyba nie rzuca się "to" zbyt mocno w oczy :) Ale jak się rzuca, to nie patrzcie proszę w "to" miejsce :)

Pozdrawiam Was serdecznie z iście zimowego dziś Rzeszowa :)

piątek, 18 stycznia 2013

Wielka niespodzianka - wyróżnienie :)

Ku mojego ogromnemu zaskoczeniu w dniu 11.01.2013 r. dostałam wyróżnienie z serii Liebster Blog. Nominowała mnie Danusia z bloga Moje cuda, cudeńka. Bardzo Jej za to dziękuję. Miło mi, że wśród tylu cudownych blogów, zwróciła uwagę m.in. na mój właśnie.

Oto pytania, jakie otrzymałam od Danusi i moje odpowiedzi:
1. Góra czy dół? Z uwagi na wrodzone lenistwo - dół :)
2. Miasto czy wieś? Wieś, oczywiście - choć mieszczuch jestem od urodzenia ;)
3. Korki czy adidasy? Adidasy
4. Fiolet czy róż? Bardziej fiolet, choć fajne odcienie różu też są w moim typie
5. Miłość czy szczęście? Miłość daje mi szczęście, więc mam 2 w 1
6. Msza czy megamarket? Msza
7. Mięso czy warzywa? I jedno, i drugie
8. Leżenie czy sport? Leżenie :) (patrz pkt 1)
9. Imieniny czy urodziny? Urodziny
10. Wódka czy wino? Wino, najlepiej moje ulubione: Mogen David Pomegranate; mmmm....
11. Dzień czy noc? Z uwagi na - patrz pkt 1, 8 - noc

A teraz, zgodnie z zasadami zabawy, powinnam nominować kolejne 11 blogów (raczej z małą ilością obserwatorów) i zadać ich autorom/autorkom swoje pytania. I tu się zaczęły schody... Wybór był dla mnie bardzo trudny, gdyż ostatnimi czasy miałam okazję zapoznać się z wieloma Waszymi blogami, w które wkładacie całe serce - w ich prowadzenie, dzieląc się swoimi pasjami, umiejętnościami, czy radami. Niemniej jednak wyróżnić można niestety tylko 11 z nich, stąd podaję mój wybór (kolejność przypadkowa), z uzasadnieniem w postaci najbardziej urzekających mnie wytworów:

1. za cudne torebki, w których zakochałam się od pierwszego wejrzenia: http://picoteehm.blogspot.com/
3. za filcowe cudeńka, zwłaszcza świąteczne: http://ola-pasjatworzenia.blogspot.com/
4. za okrągłe poduchy, z których na jedną zwłaszcza mam chrapkę :):
   http://deco-szuflada.blogspot.com/
5. za szyszkowe drzewko świąteczne: http://szezlaczek.blogspot.com/
6. za sowy i koty :):  http://oo-lexiesart.blogspot.com/
7. za cudowne kartki: http://mojakreatywna-agapa.blogspot.com/
8. za "qullingowego" koguta - jedynego którego polubiłam [nie mam zbyt miłych wspomnień z tymi ptaszyskami :) ]: http://lenkowekartki.blogspot.com/
9. za słodkości, które aż chce się pożerać bez opamiętania: http://slodyczbezcukru.blogspot.com/
10. za cudowne rysunki i malunki, które przenoszą mnie w zupełnie inny świat:
 http://ulica-rodzynkowa.blogspot.com/
11. za przeurocze włóczkowe bransoletki:  http://czerwonawalizka.blogspot.com/

Aż chciałoby się pociągnąć tę listę dalej, i dalej... I w zasadzie to ciągnę ją sobie w myślach :) Bo ta lista jest zdecydowanie za krótka :(

A oto moje pytania:
1. Samochód, autobus czy rower?
2. Książka czy film?
3. Która książka/film jest Twoją ulubioną?
4. Na słodko czy na ostro?
5. Odpoczynek - aktywny czy bierny?
6. Srebro czy złoto?
7. Realistka czy idealistka?
8. Jakie cechy w sobie cenisz, lubisz?
9. Jakich cech u siebie nie tolerujesz?
10. Ulubiony gatunek muzyki?
11. Gdybyś miała określić siebie kolorem, jaki byś wybrała? Dlaczego?

Uff... Dałam radę :)

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za obecność.

P.S. I jeszcze jedna sprawa - gdybyście na moim blogu zobaczyły jakieś nieprzyzwoite treści, dajcie mi proszę znać. Ponoć pojawiły się jakieś włamania na blogi i tego typu "niespodzianki" zdarzają się, bez wiedzy właścicieli. Zresztą podobne atrakcje obserwowałam u niektórych znajomych na FB.

czwartek, 17 stycznia 2013

And the winner is ... Wyniki Candy :)

Witam wszystkich bardzo serdecznie i z przyjemnością ogłaszam, że znamy już zwycięzcę mojego pierwszego Candy.
Zanim jednak go ogłoszę chciałabym bardzo gorąco podziękować Wam wszystkim za udział w zabawie oraz całą masę ciepłych słów, jakie skierowałyście pod adresem moich prac. Poznałam wiele wspaniałych blogów, o istnieniu których pojęcia nie miałam. Zaglądam teraz do Was z przyjemnością i na pewno zaglądać będę. Nie zawsze mam czas na pozostawienie komentarza, co też mi wybaczcie, ale pilnie śledzę Wasze poczynania :)
A oto i naszyjnik, który był sprawcą całego zamieszania:


Ale ponieważ liczba uczestników zabawy przeszła moje najśmielsze oczekiwania, a ja lubię dawać prezenty, postanowiłam przygotować jeszcze jedną niespodziankę:

Broszka trafi na pocieszenie do drugiej wylosowanej osoby :)

W zabawie - ku mojej ogromnej radości - wzięło udział ponad 100 osób. Przyznam, że nie spodziewałam się takiego odzewu, dlatego jest mi tym bardziej miło. Jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa.

Przejdźmy jednak do konkretów :)
Bębnem maszyny losującej była miseczka, w której zamieściłam wszystkie Wasze zgłoszenia, zaś sierotkami J. i M.



Na pierwszy rzut poszło losowanie nagrody głównej, dokonane szczęśliwą ręką J.


Zwycięzcą została:




A na pocieszenie M. wylosował:


Gratuluję Wam serdecznie i proszę o kontakt: manibusfacta@gmail.com

Madziu, mam nadzieję, że naszyjnik spełni Twoje oczekiwania :)
Iwonko, chciałabym wierzyć, że broszka ta będzie dla Ciebie miłym pocieszeniem :)

Niebawem z pewnością ogłoszę następną zabawę, więc pozostańmy w kontakcie :)

Pozdrawiam gorąco

Asia

środa, 16 stycznia 2013

Funny!

Te zieloniutkie howlity bardzo długo leżały w pudełku i czekały na swoją kolej. Jakoś nie miałam pomysłu na tak energetyczne kamyczki :) Olśnienie - jak to bywa - przyszło znienacka i dzięki temu powstały te radosne i wesołe kolczyki. W sam raz na porcyjkę wiosny w czasie chłodnej zimy :)





Postanowiłam, że wraz z tymi kolczykami wezmę udział w moim pierwszym wyzwaniu. Zorganizowała je Asia z bloga Asia Majstruje. Tematem wyzwania jest "Ja".

A oto powody, dla których zdecydowałam się je zgłosić:



Choć kolczyków tych nie robiłam z myślą o sobie (tak naprawdę to z myślą o nikim - po prostu chciałam je wykonać), wyrażają mnie w 100%. 

Kolor pomarańczowy symbolizuje otwartość i radość. Jestem w ten właśnie sposób postrzegana przez innych  – jako osoba pogodna i otwarta w kontaktach międzyludzkich. Taka też się czuję – ma to swoje zalety, ale i wady, niestety.

Główne przesłanie zieleni to: jestem bardzo wrażliwy. To też o mnie – łatwo mnie zranić, wzruszyć; wszystkie smutne lub wzruszające sceny w filmach, a nawet kreskówkach sprawiają, że wyję sobie cichutko :)

Osoby które identyfikują się z kolorem fioletowym są zazwyczaj wielkoduszni, władczy, pełni ducha, bogaci w myśli. Hmm, władcza? Cóż jestem zodiakalnym lwem, wiec pewnie mi się zdarza, ale ... da się ze mną żyć :)


Kolczyki te nawiązują nieco do wzoru Crazy!
Zarówno jedne, jak i drugie łączy niepohamowana radość życia. I takiej właśnie radosnej energii  na kolejne zimowe tygodnie Wam życzę :)

Byle do wiosny ;)

Pozdrawiam serdecznie

P.S. Oczywiście jeśli podobają się Wam te moje twory, to zapraszam do głosowania na blogu Asi. Z góry dziękuję :)


sobota, 12 stycznia 2013

Simple

Maleńka i prosta broszka powstała z okazji nadania życia jednej pastylce marmuru, jaki pozostał mi z wcześniejszej pracy klik. Postanowiłam wykorzystać ją do stworzenia ozdoby - broszki, komponującej się z moim czarnym, smutnym beretem. W ten sposób rzadko używane nakrycie głowy stało się częścią mojego niemal codziennego zestawu jesienno-zimowego :)




wtorek, 8 stycznia 2013

Sowa - mądra głowa :)

Szał na pluszaki trwa :)
Zakupiłam znakomitą książeczkę, w której umieszczono 50 (!) wykrojów na zabawne maskotki. Na pierwszy rzut poszła sowa - zawłaszczona już przez M. Łapki wyszły nie do końca tak, jak powinny, ale to drobiazg :) Grunt, że dobrze się sówkę przytula.
I poczyniłam pewne zakupy materiałowe - piękne kupony cudownej bawełny. Jak tylko przesyłka dotrze, to chyba nie zostawię w spokoju igły i nitki :)


Oczywiście J. też szyje, a jakże! A jakie ma tempo! No i robi niesamowite postępy - jej najnowsze pluszaczki są już staranniej dopracowane. Myślę, że jak na 11 - latkę - bomba! 
Oto efekty jej pracy:





Mój faworyt to owieczka :)
Strasznie się cieszę, że dzieci moje tak lubią się "wyżywać" w rękodziele. Wierzę, że kiedyś zaowocuje im to w przyszłości. I oby zapału wystarczyło im jak najdłużej :)

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za wszystkie miłe słowa, jakie tu zostawiacie :)

sobota, 5 stycznia 2013

Haftowanie? Z przyjemnością :)

Były tu już różne formy rękodzieła, aż w końcu nadszedł czas na prezentację "wytworów krzyżykowych". Haft krzyżykowy to moja dziecięca miłość, porzucona na baaardzo długi czas i odkryta na nowo, choć chwilowo znowu zdradzona :) Do czasu oczywiście.
Nie zawsze dobrze się to haftowanie kojarzy - wystarczy spojrzeć na niektóre dostępne w pasmanteriach wzory, aby skutecznie się do niego zrazić i szerokim łukiem omijać te nieco kiczowate propozycje. Ale...

Haft krzyżykowy to również całkiem spora seria obrazów, które są naprawdę ładne, a czasem nawet milusińskie i zabawne. Pokazując te kilka prac, chciałam "krzyżyki" nieco odczarować. Miłośnikom haftu krzyżykowego jest to rzecz jasna niepotrzebne, ale wzdrygającym się, jak najbardziej. "Krzyżykowanie" to nie tylko babcia wyszywająca dzban z kwiatami ;) Dowodem na to są moje bardzo młode koleżanki [plus ja oczywiście ;) ], które serdecznie pozdrawiam :)

Te wyhaftowałam dla siebie:





A poniżej prezenty:

Dla J. na urodziny:

 

Dla mojej siostry, również w prezencie urodzinowym:


Dla mamy:


Dla babci:


To tylko kilka wybranych prac, ale oprawionych i "wiszących". Kolejny kociak od roku czeka, żebym się nad nim zlitowała. Spokojnie, przyjdzie na niego czas ;)

Wspaniałe wzory na obrazy haftowane krzyżykami znaleźć można w sklepie:
http://needleart.pl/